SN Strukton SN Strukton

Strona główna>Praca>Nasze historie

Nasze historie

Zapraszamy do zapoznania się z zakładką „Nasze historie”. Będziemy prezentować w niej sylwetki naszych Pracowników, którzy opowiedzą więcej o swoim doświadczeniu zawodowym i współpracy z nami. Będziemy zamieszczać również materiały ze spotkań z uczniami i studentami, którym chcemy przybliżyć profil naszej działalności, a w przyszłości najlepszym z nich – zaproponować pracę.
Przedstawimy również relacje z naszych wydarzeń wewnątrzfirmowych.
Bądźcie z nami!

SN Strukton

SN Strukton na targach BAUMA 2019

W Monachium trwają Międzynarodowe targi maszyn i urządzeń budowlanych. Jest to największe wydarzenie dla branży budowlanej, które wyznacza kierunki rozwoju i światowe standardy przemysłu.

Czytaj więcej ▲
Targi są miejscem spotkania producentów, handlowców i praktyków budownictwa. Naszą Firmę reprezentuje Jacek Trzecieliński, Kierownik Zakładu Prefabrykacji w Gdańsku.
SN Strukton

Na brak zajęć nigdy nie narzekamy

Rozmowa z braćmi – Adamem i Zbigniewem Walaszkami – pracownikami budowalnymi na Hali Produkcyjnej w Gdańsku

Czytaj więcej ▲
Od kiedy pracujecie w SN Strukton?
Adam: Od 10 lat, z przerwami.
Zbigniew: 10 lat.


Na czym polega Wasza praca?
Adam: to jest duży zakres – jesteśmy i cieślami, i zbrojarzami, ale potrafimy kłaść też hydraulikę, wentylację, elewacje. Mamy tu produkcję modułów mieszkalnych. Jeden kompleks składa się z 3 domów, są to w sumie 22 elementy. Robimy żelbety, zbrojenia, szalunki, wszelkie instalacje w ścianach.
Zbigniew: też wyjścia na krany, zlewy, zamykamy ściany, zalewamy betonem. Robimy stropy i wentylacje. Człowiek mógłby książkę napisać, co tu robimy (śmiech ).

Czego nauczyliście się, pracując w Firmie?
Zbigniew: (śmiech ) Przez 10 lat nabrałem dużo umiejętności, niektórych rzeczy nie umiałem.
Adam: Nauczyłem się współpracy z ludźmi. Otaczają nas specjaliści z różnych dziedzin. Monopolu na wiedzę nie mamy.

Co robiliście wcześniej, zanim przyszliście do SN Strukton?
Adam: Wspólnie pracowaliśmy w dużej firmie budowlanej.
Zbigniew: Już od dawna ciągnęło nas do młotka….

Właśnie, skąd wzięło się u Was zainteresowanie „budowlanką”?
Adam: od dziecka ojciec opowiadał o budowie, często pokazywał nam rysunki. Dlatego w szkole zawodowej nie miałem problemów z rysunkiem technicznym. Z zawodu jestem monterem maszyn i urządzeń okrętowych.
Zbigniew: a ja kucharzem….. To ojciec wyciągnął nas na budowę. A potem pracowaliśmy razem na „Czterech Oceanach”. Ojciec pracował z nami przy 3. i 4. wieży. To była duża realizacja. Prace szły bardzo szybko. Zrobiliśmy 18 pięter w 9 miesięcy – jako ekipa 16 osób.

Z którego projektu jesteście szczególnie dumni i dlaczego?
Adam: Właśnie z „Czterech Oceanów” – to była fajna praca.
Zbigniew: … wisienka na torcie … To jest wysokość, na której mało kto odważył się pracować. Szczególnie od 14. piętra, gdy trzeba było zrobić pierwszy balkon – a pod nami przepaść …... Koledzy nas asekurowali. To są niezapomniane chwile.

Z jakimi ludźmi lubicie najbardziej współpracować?
Zbigniew: Z kontaktowymi.
Adam: Bardzo dobrze pracuje się z ludźmi, którzy znają się na swojej pracy, nie trzeba tłumaczyć im co, po kolei należy robić.
Zbigniew: Czasami też czegoś nie wiemy. Dobrze pracuje się z ludźmi, którzy potrafią też przyznać, że czegoś nie umieją.

A jak myślicie, co Was wyróżnia w pracy?
Adam: Potrafię dostosować się do sytuacji, lubię rozwiązywać problemy. Przy danym zadaniu obaj potrafimy przewidzieć zagrożenia, jakie mogą wystąpić w trakcie realizacji. Umiemy określić słabe punkty.
Zbigniew: Zgadza się.

Jakich umiejętności chcielibyście się jeszcze nauczyć?
Adam: Brakuje nam tyko kursu na elektryka.

Jakie są Waszym zdaniem największe zalety pracy w SN Strukton?
Adam: Możliwość rozwijania się. Dla chętnych, którzy są ambitni zawsze były możliwości, aby z pracownika stać się prowadzącym budowę.

Czego Wam życzyć?
Adam: Długoterminowych projektów. Choć nigdy nie było z tym problemów.
Zbigniew: Tu był problem, żeby odpocząć (śmiech ). Na brak zajęć nigdy nie narzekamy.

Dziękuję za rozmowę.



SN Strukton

Kolejna wizyta w PSB

Za nami kolejne spotkanie w Państwowych Szkołach Budownictwa w Gdańsku.

Czytaj więcej ▲
Tym razem przeprowadziliśmy zajęcia dla uczniów II klasy o profilu betoniarz – zbrojarz. Marcin Prażmowski, Project Manager oraz Jacek Trzcieliński, Kierownik Zakładu Produkcji w Gdańsku, opowiedzieli o naszych realizacjach, technikach murarskich i przedstawili zalety prefabrykacji. Było ciekawie i bardzo merytorycznie. Nie zabrakło również atrakcji. Prowadzący zajęcia przygotowali dla młodzieży konkurs na zaprojektowanie wzoru betonu graficznego, a najciekawsze prace zostały nagrodzone.

Dziękujemy za zaproszenie i do zobaczenia wkrótce!


SN Sturkton
Zdjęcie: Marcin Prażmowski – Project Manager – przedstawił tajniki układania klinkieru
SN Sturkton
Zdjęcie: Jacek Trzcieliński – Kierownik Zakładu Produkcji – opowiadał o zastosowaniu prefabrykacji




SN Sturkton
Zdjęcie: Prelegenci odpowiadali na pytania uczniów
SN Sturkton
Zdjęcie: Zwycięzcy konkursu na najciekawszy projekt betonu graficznego




SN Strukton

Jest tu duży wachlarz projektów budowlanych, na których można się wiele nauczyć

Rozmowa z Wojciechem Lubieńskim – cieślą na Hali Produkcyjnej

Czytaj więcej ▲
Czym się zajmujesz w SN Strukton?
Jestem cieślą szalunkowym.

Od kiedy pracujesz w Firmie?
W firmie jestem od dwóch lat z małymi przerwami.

Jak się zaczęła Twoja kariera zawodowa po szkole?
Po szkole chciałem zostać w swoim zawodzie, którego się wyuczyłem. Zdobyłem umiejętności stolarza, ale przez małe zarobki wylądowałem u taty na budowie, gdzie zarabiałem dwa razy więcej. I tak to się zaczęło……

Co było dalej?
Następnie była praca w Polsce. Jak każdy młody człowiek szukałem wyjazdu za granicę, żeby zarabiać duże pieniądze, ale nie zawsze się to udawało

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
W swojej pracy lubię najbardziej … dobre pytanie …. Chyba to, że można zobaczyć, poznać i nauczyć się czegoś nowego.

Jakie projekty realizujecie obecnie na Hali Produkcyjnej?
Obecnie robimy domki modułowe, z gotowych elementów. Jest to nasz drugi projekt. Taki domek składa się z parteru i piętra. Na dole jest kuchnia, salon i łazienka. A na górze - łazienki i sypialnie. Jest to dom w pełni wyposażony – ma ogrzewanie podłogowe, pełną hydraulikę, meble łazienkowe. Wszystko w wysokim standardzie. Wystarczy telewizor powiesić i antenę zahaczyć (śmiech ). I mieszkać.

A w jaki sposób domki są przewożone w docelowe miejsce?
Domki przewozi się tirami. Kompleks 3 domków składa się w sumie z 22 elementów. Do przewozu jednego elementu potrzebny jest jeden samochód ciężarowy. Domki są transportowane do Belgii w dwóch turach po 11 części.

Jakie są dalsze plany?
Niedługo będziemy mieć stoły do prefabrykacji, co pozwoli nam wykonywać gotowe ściany prefabrykowane. Zaczynamy nowy projekt, który będzie realizowany w Szwecji.

Z czego jesteś najbardziej zadowolony w SN Strukton?
Najbardziej jestem zadowolony z tego, że jest tu duży wachlarz projektów budowlanych, na których można się wiele nauczyć. Ważne są też kontakty z fajnymi ludźmi.

Czego Ci życzyć na przyszłość?
Na pewno zdrowia i dalszego rozwoju zawodowego, a reszta sama w życiu się ułoży ….

Tego oczywiście życzę i dziękuję za rozmowę.



SN Strukton

Sterowanie żurawiem przypomina mi grę

Rozmowa z Pawłem Jarmułem – operatorem żurawia wieżowego

Czytaj więcej ▲
Czym się zajmujesz w SN Strukton?
W SN Strukton jestem operatorem żurawia wieżowego.

Od kiedy pracujesz w Firmie?
Moja przygoda z Firmą zaczęła się dwa lata temu.

Jak się zaczęła Twoja kariera zawodowa po szkole?
Po ukończonej szkole szukałem swojego miejsca ... takiej pracy, która będzie mi sprawiała przyjemność, do której będę chętnie szedł. I wtedy na mojej drodze stanął kolega, który dużo opowiadał o pracy operatora żurawia - na czym polega i jak wygląda. I właśnie w ten sposób zainteresował mnie oraz zaproponował kurs.

Co było dalej?
Kurs zdałem bez problemów – wiedziałem, że to jest to, co chcę robić w życiu.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Najbardziej w mojej pracy lubię kontakt z ludźmi i widoki, które mnie otaczają, siedząc na wysokości. Ważna jest też satysfakcja z ukończonego projektu.

Podczas oceny okresowej powiedziałeś, że praca jest Twoją pasją. Jaka jest recepta na to, żeby być na swoim miejscu w życiu zawodowym?
Do pracy trzeba podchodzić z dystansem, żeby się szybko nie znudziła. Pasja to może za duże słowo, w moim przypadku chodzi głównie o to, żeby do pracy podchodzić z uśmiechem i czystą głową. Ja po prostu lubię to, co robię. Sterowanie żurawiem przypomina mi grę - do dyspozycji mam dwa joysticki, bardzo wygodny fotel, deszcz nie pada na głowę …. Czego chcieć więcej?

Z czego jesteś najbardziej zadowolony w SN Strukton?
Najbardziej zadowolony jestem z tego, że mogłem poznać dużo pozytywnych osób, takich, z którymi będę mógł utrzymywać dalej kontakt.

Czego Ci życzyć na przyszłość?
Dużo szczęśliwie zakończonych projektów (śmiech).

Tego właśnie życzę i dziękuję za rozmowę.



SN Strukton

Ja po sznurku mogę iść

Rozmowa z Piorem Skrabą – cieślą, który obecnie pracuje na budowie w Duffel.

Czytaj więcej ▲
Co jest najważniejsze Twoim zdaniem w zawodzie cieśli?
Wszystko zależy od prac. Dokładnym trzeba być zawsze, ale i szybkim. Choć najważniejsza jest chęć do pracy. Są tacy, którzy na początku nie umieli nic, a dziś są fenomenami na budowie.

Co robiłeś wcześniej, zanim przyszedłeś do SN Strukton?
Pracowałem w Niemczech, Francji, Szwecji i Polsce jako cieśla, zbrojarz i murarz.

Z którego projektu jesteś szczególnie dumny i dlaczego?
Najcięższe prace były na obecnej budowie w Duffel, w Belgii. Ściany mają po 7 metrów. Choć ja się wysokości nie boję – ja po sznurku mogę iść (śmiech ).

Z jakimi ludźmi lubisz najbardziej współpracować?
Najbardziej lubię pracowitych i takich, którzy potrafią porozmawiać. W pracy to jest ważne – dogadywać się.

A jak myślisz, co Ciebie wyróżnia w pracy?
Nie wiem. Chyba szybkość. Jestem też przyjacielski. Jeśli ktoś chce pracować, to go nauczę.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie do tej pory?
Że postawiłem dom i mogę w nim żyć, tylko rzadko tam bywam (śmiech ).

Dziękuję za rozmowę.



SN Strukton

Chciałbym jeszcze zbudować jakiś duży most

Rozmowa z Adamem Pająkiem, majstrem na budowie kompleksu sportowego w Ronse w Belgii.

Czytaj więcej ▲
Jak się zaczęła Twoja kariera zawodowa?
Gdy miałem 15 lat przyjechałem do Gdyni i zacząłem pracować w Stoczni. Przez 10 lat byłem monterem konstrukcji stalowych, ale zaczęły się problemy ze zdrowiem i musiałem zmienić zawód. Dlatego przeszedłem do budowlanki – na ‘’świeże powietrze”. Początkowo dołączyłem do zespołu starych cieśli i po około 4 miesiącach zostałem brygadzistą. Przekształciłem się i od 1986 roku pracuję w budownictwie.

Co się zmieniło od tamtej pory?
Technologia się zmienia, co roku wchodzi coś nowego – są udoskonalenia. Kiedyś pracowaliśmy na starych szalunkach, a dziś są nowe metody szalowania.

Który projekt SN Strukton był dla Ciebie największym wyzwaniem? I dlaczego?
Były dwa. Rafineria Neste Oil – roczny projekt, jeden z największych pod względem finansowym i dlatego duża odpowiedzialność. Prowadziłem tam grupę 20 cieśli. I drugi – zbiornik wody pitnej dla Antwerpii. Tutaj wymagana była duża dokładność, bo wszystko musiało być szczelne. Dla mnie to były dwa największe projekty.

Gdybyś miał zabrać na budowę tylko trzy najpotrzebniejsze rzeczy – co by to było? I dlaczego?
Zabrałbym swoje umiejętności i kontakt z młodymi ludźmi, żeby im chociaż część doświadczenia przekazać. I oczywiście odpowiednich ludzi, bo sam nie zbuduję niczego.

Jak myślisz, za co ludzie Cię najbardziej cenią?
Nie jestem lekki (śmiech). Wymagam od siebie i od innych. Gdy prowadzę budowę, najpierw wszystko tłumaczę i nie przeszkadzam. Można na mnie polegać. Ale jak mnie ktoś oszuka – nie mam już zaufania.

Co uważasz za swój największy sukces zawodowy?
Pracę w SN Strukton. Jestem tu 13 lat. Zaczynałem od zwykłego cieśli, potem byłem brygadzistą, majstrem, aż doszedłem do tego, że prowadziłem duże budowy. To dla mnie awans.

Z jakimi Zespołami najbardziej lubisz pracować?
Najlepiej pracuje się z mieszanymi grupami – połowa to ludzie doświadczeni, a połowa młodzi. Wtedy jedni uczą się od drugich. Można wyczuć, kto chce się nauczyć. A jeśli chce, to trzeba przekazać te wiadomości, żeby zrozumiał.

Projekt, którego dotąd nie realizowałeś, a chciałbyś się go podjąć to ….
Most…. Chciałbym jeszcze zbudować jakiś duży most. To jest technologicznie całkiem coś innego. I to cały czas „za mną chodzi”.

Co poradziłbyś młodym ludziom, którzy dopiero rozpoczynają pracę w budownictwie?
Żeby wytrzymali pierwsze 5-6 lat i uczyli się od starszych cieśli, zbrojarzy.

Dziękuję za rozmowę.
SN Strukton

Spotkanie świąteczne w SN Strukton

Czas okołoświąteczny to moment, w którym warto się zatrzymać i zadbać o relacje.
Tak było również u nas.

Czytaj więcej ▲
Spotkaliśmy się, aby spędzić razem kilka chwil przy świątecznym stole. Były wspólne życzenia,
a także upominki dla Pracowników. Mamy nadzieję, że nadchodzący Nowy Rok będzie bogaty
w inspirujące wyzwania i przyniesie wiele sukcesów!


SN Strukton

Spotkanie w Państwowych Szkołach Budownictwa

O budownictwie modułowym, prefabrykacji oraz projektach SN Strukton dowiedzieli się
dzisiaj uczniowie Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku…

Czytaj więcej ▲
Zdjęcie (u góry): Project Managerowie – Marcin Prażmowski (z lewej) i Michał Oskroba (z prawej) podczas zajęć z uczniami

O tym, co nas wyróżnia na rynku budowlanym i naszych realizacjach w Szwecji, Belgii i Holandii opowiedzieli Project Managerowie – Michał Oskroba i Marcin Prażmowski. Uczniowie klas czwartych mogli zobaczyć np. czym różni się ściana halfsandwich od ściany sandwich, jak również poznać zastosowanie betonu graficznego. Nie zabrakło również ciekawostek i nietypowych realizacji z zakresu robót murarskich. Kolejne spotkanie planujemy na produkcji.
Do zobaczenia!

historiecontent_vert_psb01_snstrukton
Zdjęcie:
Reklama SN Strukton w Państwowych Szkołach Budownictwa w Gdańsku
historiecontent_psb01_snstrukton
Zdjęcie:
Uczniowie klas IV Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku podczas spotkania




SN Strukton

Rozmowa z Waldemarem Kowalewskim

Kierownikiem robót projektu Gustave w Herentals (Belgia)

Czytaj więcej ▲
Jaki kierunek studiów ukończyłeś?
Z wykształcenia jestem Inżynierem budownictwa. Skończyłem studia na Politechnice Gdańskiej.

Jak długo pracujesz w SN Strukton?
Dla Sn Strukton pracuję od 2 lat.

Od czego rozpoczęła się Twoja kariera w firmie?
Moja kariera w firmie zaczęła się dość niestandardowo, bo od pracy jako cieśla. Nie miałem wcześniej zbyt dużego doświadczenia, więc dostałem szansę nauczenia się procesu budowlanego od podstaw, z możliwością dalszego rozwoju, jeśli się sprawdzę.

Czym się teraz zajmujesz?
Obecnie jestem kierownikiem robót i poza prowadzeniem prac zajmuję się również rozliczeniem budowy i prowadzeniem negocjacji z Klientem. W mojej gestii są przede wszystkim prace konstrukcyjne i elewacyjne. Aktualnie kończymy trzeci już projekt mieszkaniowy pod moją opieką, a niedługo startujemy z kolejnym

Co Ci się podoba w Twojej pracy najbardziej?
W mojej pracy podoba mi się przede wszystkim swoboda w podejmowaniu decyzji. Moja praca wymaga bycia kreatywnym i rozwiązywania sporej ilości problemów, co przynosi satysfakcję. Cieszę się również, że nie muszę cały dzień siedzieć za biurkiem, tylko mogę na bieżąco monitorować to, co dzieje się na budowie.

Twoje najcenniejsze doświadczenie na budowie to…..
To na pewno sam początek kariery jako cieśla, kontakt z bardzo doświadczonymi pracownikami i możliwość nauki od nich samych. Cała zdobyta wtedy wiedza jest nieoceniona, kiedy planuję harmonogram prac, potrzebne zatrudnienie czy terminy dostaw materiałów.

Co było dla Ciebie szczególnym wyzwaniem?
Szczególnym wyzwaniem było prowadzenie pierwszej budowy mieszkaniowej, na której zaczynałem jako asystent kierownika budowy. Po 3 miesiącach dostałem zadanie samodzielnego przejęcia jego obowiązków. Oznaczało to spore wyzwanie, któremu udało się sprostać. Dzięki temu ponownie zyskałem masę doświadczenia zawodowego i następna już samodzielna, prowadzona przeze mnie budowa, osiągnęła bardzo dobry wynik finansowy.

Jakie są Twoje obecne plany zawodowe?
Następnym krokiem w mojej karierze będzie funkcja kierownika budowy i bycie odpowiedzialnym za prowadzenie projektu od początku do końca.

Co zyskałeś dla siebie, pracując w SN Strukton?
Zyskałem spore możliwości rozwoju zawodowego, dużą ilość wiedzy budowlanej, jak i poczucie satysfakcji z każdego zakończonego projektu.

Co poradziłbyś młodym ludziom, którzy rozpoczynają swoją karierę w budownictwie?
Poleciłbym im przede wszystkim czerpać jak najwięcej wiedzy od wieloletnich i doświadczonych pracowników, rozmawiać z nimi, pytać o ich pomysły i sprawdzone rozwiązania. I przede wszystkim podchodzić do nich z szacunkiem. Od tych osób naprawdę można bardzo dużo się nauczyć, ale jeśli ktoś nie będzie ich szanował, to i oni nie będą szanować tego kogoś.

Wywiad przeprowadziła: Magdalena Binkiewicz.
Nasze Historie